Medyczna marihuana to dla wielu osób wybawienie od bólu i negatywnych konsekwencji zażywania doustnych leków przeciwbólowych. W wykonywanej praktyce zauważyłem, że część klientów używających tego leku doświadcza nieprzyjemnych przygód w trakcie podróży zagranicznych.
Czy podróżowanie z marihuaną zapisaną przez lekarza jest możliwe
Tak i Nie.
Medyczna marihuana należy do grupy leków kontrolowanych, które wymagają dopełnienia szczególnych formalności przy podróży. Bez tego możesz narazić się na odpowiedzialność karną za posiadanie lub „przemyt” narkotyków.
WAŻNE – należy pamiętać, że do grupy leków kontrolowanych należą nie tylko marihuana medyczna czy opioidy, ale nawet niektóre leki dostępne bez recepty np zawierające kodeinę.
Przy ocenie możliwości podróży niezbędna jest analiza trasy i ocena, czy będziesz podróżować po terenie UE, czy znajdziesz się poza UE, np. w Republice Serbii lub w Bośni (np. jadąc samochodem).
Wymogi na terenie UE – Strefa Schengen
W ramach UE przewóz leków kontrolowanych przez obywateli UE został uregulowany w art. 75 Konwencji Wykonawczej z Schengen. Państwa co do zasady respektują Twoją możliwość podróży i korzystania z takich leków, pod warunkiem że masz odpowiednie dokumenty potwierdzające Twoje potrzeby medyczne.
- Zaświadczenie od Głównego Inspektora Farmaceutycznego lub Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego
Jest to najważniejszy dokument, bez którego tak naprawdę pozostałe dokumenty mogą się okazać dla obcego organu nic nieznaczącymi papierkami. Zaświadczenie takie potrzebujesz osobno na każdy rodzaj leku, np. jeśli masz dwa różne rodzaje marihuany, różna zawartością THC, potrzebujesz dwa zaświadczenia. Podobnie zresztą jak potrzebujesz dwóch różnych recept.
Druk tego zaświadczenia jest zharmonizowany na terenie UE więc organy innych państw UE nie powinny mieć trudności w jego odczytaniu.
Do celów podróży po UE- Strefie Schengen wystarczające jest zaświadczenie wydawane przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.W przypadku Irlandii, Cypru czy też Islandii i Norwegii, Szwajcarii czy Lichtensteinu musisz się zaopatrzyć w zaświadczenie od GIF
- Zaświadczenie od lekarza prowadzącego
Potrzebujesz zaświadczenia od lekarza prowadzącego, które obejmuje Twoje dane, dane leku i dawkowanie. Warto przy tym mieć zaświadczenie w wersji papierowej z podpisem, dlatego że w niektórych miejscach, nawet w UE patrzą z pewną nieufnością na dokumenty elektroniczne.
Zaświadczenie takie w rzeczywistości jest dowodem na jakie jest Twoje zapotrzebowanie na lek. Nawet posiadając zaświadczenie od GIF możesz przewozić tylko leki na własny użytek i tylko w zakresie jaki wynika z Twoich potrzeb medycznych.
Warto sporządzić tłumaczenie przysięgłe tego zaświadczenia.
- Recepta
Oryginalna recepta ma najczęściej postać wydruku. Powinna zawierać dokładne i czytelne oznaczenie danych pacjenta oraz leku.
- Oryginalne opakowanie leku
Nie przesypuj leków do innych opakowań i dokładnie oczyść młynek. Marihuana znaleziona w innym opakowaniu to potencjalny dowód nielegalnego posiadania narkotyków i to na Tobie będzie ciążył ciężar udowodnienia, że jest to ta marihuana, która przepisał Ci lekarz. W praktyce może to się okazać możliwe dopiero po wykonania opiniowania przez biegłego.
PAMIĘTAJ
- Zaświadczenie jest ważne tylko 30 dni.
- To, że legalnie przewozisz leki i możesz je zażywać nie oznacza, że możesz prowadzić pojazd!!
- To, że legalnie posiadasz leki nie oznacza, że możesz ich udzielać innym osobom, albo tracić kontrolę nad tym gdzie się znajdują (dlatego miej je przy sobie lub w bagażu podręcznym).
Wymogi poza UE
Teoretycznie możesz dowiedzieć się że możesz podróżować poza UE z zaświadczeniem od GIF. W rzeczywistości na podstawie tego zaświadczenia możesz legalnie opuścić terytorium RP i UE, ale wjazd na teren innych państw jest regulowany przez prawo tych państw.
W praktyce o ile tradycyjne leki są często tolerowane, choć też zdarzają się przykre niespodzianki, to medyczna marihuana jest dalej pewnym novum. W praktyce więc okazuje się, że nawet jeśli sam wskażesz, że przewozisz leki organy państw spoza UE wszczną postępowanie karne.
Przykładem może być np. Republika Serbii, gdzie na przejściach drogowych celnicy pytają wprost o marihuanę, a następnie nawet w przypadku okazania dokumentów zawiadamiają Policje. Marihuana medyczna jest traktowana na równi ze zwykłą, której już samo posiadanie stanowi przestępstwo
Podróżni często ignorują sam fakt pierwszego przesłuchania na przejściu granicznym, bo ten etap postępowania nie wiąże się z zatrzymaniem albo jakimiś dalej idącymi środkami. Częstym błędem organów jest brak zawiadomienia tłumacza.
Najczęściej podróżni podpisują protokół po serbsku, aby oddalić się jak najszybciej w kierunku miejsc docelowego. Po kilku miesiącach na adres w Polsce przychodzi natomiast wezwanie do Sądu (często z naruszeniem zasad tzw. pomocy prawnej). Sądy serbskie traktują jednak takie wezwania jako skuteczne.
Warto wówczas przeprowadzić konsultacje i podjąć obronę. Prokuratury bowiem wnoszą najczęściej o orzeczenie niskich kar pozbawienia wolności. Wyroki takie wprawdzie nie będą skutkować ekstradycją z Polski, ale w praktyce mogą stanowić poważne zagrożenie prawne dla osób podróżujących np. po Bałkanach (ze względu na siatkę umów o wzajemnej współpracy sądowej w sprawach karnych).
Aktywna obrona, w takiej sytuacji redukuje to ryzyko.
Jednak podstawowy wniosek to kontakt z ambasadą państw przez, które planuje się przejazd celem upewnienia się co do możliwości posiadania marihuany medycznej.
